Grzybobranie

Posted By admin

Szłam po lesie w poszukiwaniu grzyba jadalnego. Borowik wielki mi się marzył. Szukałam szukałam, pochylałam sie pochylałam
ale nic nie uzbierałam:( To dąb to sosna, pogoda była iście radosna.

Słoneczko świeciło, miałam na sobie krótką sexowna spódniczkę z lekkim rozcieńciem na dole,różową bawełnianą bluzkę z koronką nad piersiami, buty płaskie z zaokrąglonymi czubkami. Las wydawał się ogromny, powietrze było niezwykle świeże, sama przyjemność. Aż tu nagle ujrzałam pięknego duzego brazowego sliskiego maslaka rosnacego tuz pod krzakiem. Niesamowicie uradowana podbiegłam do tegoż owocu natury. Przychyliłamm sę i wyciągnęłam dłon zeby go zerwać. Wtem niespodziewanie
poczułam mocne ukłucie w tylnej części ciała. Na mojej twarzy pojawił się lekki grymas. Odwróciłam się, tego widoku nie zapomnę nigdy. Pięćdziesięcioparoletni leśniczy z bujnym zarostem postanowił znależć schronienie dla swojego kutasa w mojej pupci. Leśniczy wykonywał rytmiczne uderzenia aż zapierało mi dech w piersiach. Operował olbrzymim narzędziem, czułam go w każdej części swojego już mocno rozpalonego ciała. Rzucił mnie na ściółkę leśną, gwałtownie szarpnął za spódnice i wszedł we mnie
z nieziemska siłą. W tym momencie poczułam jak rozrywa mnie od środka z wielkiego podniecenia. Po kilku takich ruchach stanął nade mną i dokańczał akt swoimi dłońmi. Po niedługim czasie na twarzy poczułam gorącą gęstą lawę, która jak klej skleiła mi rzęsy. Gdy zdołałam otworzyć oczy owego sprawcy
już nie było widać w gęstym lesie. I tak z jednym grzybem wróciłam do domu. Od tej pory w każdej wolnej chwili chodze do lasu.

wrz 28th, 2007

Brak komentarzy, bądź pierwszy!

Musisz być zalogowany by móc napisać komentarz.

Ostatnie teksty

Archiwum

Opowiadania

Strony

Polecamy:

Logowanie