Nieskalana dziewica

Posted By dioda

Tej nocy mój ukochany chwycił mnie za rękę jakbym była maleńką ,bezbronną dziewczynką i poprowadził po schodach na górę.Poczułam,że zbliża się chwila naszej upragnionej samotności .Puls bił szybko, w sercu mieszały się różne uczucia.100 % pożądliwego oszołomienia.Czekałam na nią niecierpliwie a jednocześnie się jej bałam. Karol długo nie czekał.Zamknął drzwi na klucz i wziął mnie w ramiona.Uniósł mnie jakbym nic nie ważyła i delikatnie rzucił na łóżko.Nie mógł się nawet na chwilę opanować by mnie spokojnie rozebrać.Ściągnął ze mnie tylko bluzkę i stanik. Dorwał się do nich łapczywymi rękami.Zaczął ich dotykać. Zaczął mnie całować.Po chwili nie byłam wstanie odpowiadać na jego pocałunki . Byłam nieprzytomna z rozkoszy. Poczułam,że ręka Karola zjeżdża wzdłuż mojego ciała i ściąga ze mnie spódniczkę i majtki osuwając wszystko na kolana a potem ściągają przez stopy.Leżałam na wznak czekając na jego atak. Brak wszelkiego oporu musiał rozumieć jako przyzwolenie a wręcz zachętę. Położył się koło mnie i położył rękę między moje uda zasypując mnie lawiną pieszczot. Instynktownie ścisnęłam kolana ,ale pieszczota jego dłoni była tak przyjemna,że bariera ,która próbowałam stworzyć pękała jakby koło mnie i położył rękę między moje uda zasypując mnie lawiną pieszczot. Instynktownie ścisnęłam kolana ,ale pieszczota jego dłoni była tak przyjemna,że bariera ,która próbowałam stworzyć pękała jakby ZMORA17:53:30sama…wbrew mojej woli.Poczułam jak zabiera nas rozkosz…Karol przystąpił do ataku. I wtedy pierwszy raz poczułam twarde uderzenie środka męskiej żądzy . Karol pchnął mocno drugi raz i trzeci ,ale nie osiągnął celu. Gdy uderzył jeszcze mocniej poczułam ostry ból.Karol pozwolił mi na chwilę odpocząć. Zaczął mnie całować po czym z jeszcze większą zaciekłością zaczął we mnie wnikać. Bolało jeszcze bardziej. Chciałam pomóc jemu i sobie ,ale nie wiedziałam jak.Kochałam go i chciałam mu dać satysfakcje i zadowolenie jednak cierpienie było mocniejsze niż moja wola. Jęczałam z bólu przy każdym ZMORA17:53:32pchnięciu.Wreszcie krzyknęłam.Mój rozpaczliwy krzyk oprzytomnił Karola. Otworzył oczy i zobaczył ,że płaczę. Byłam w tej chwili taka nieszczęśliwa. Mój kochany długo obsypywał mnie pocałunkami.Leżeliśmy spleceni przez dłuższą chwilę po której postanowiliśmy spróbować jeszcze raz. Ułożył mnie wygodnie zapewniając mnie ,że będzie delikatny.Klęknął na łóżku między moimi udami rozkładając je jeszcze bardziej a pod tyłek podłożył mi poduszkę.Z uwagą celnym zamachem wtargnął ponownie w moje ciało.Jednak nie do końca. Próbował wolno centymetr po centymetrze .Jego ruchy stawały się coraz ostrzejsze aż w końcu przedostał się do mojego ciała i właśnie wtedy trysnęła ze mnie krew ,która przesączyła sie na jego i moje uda. Po chwili Karol wyciągnął ze mnie narzędzie tortur.Przestałam być dziewczyną-stałam się kobietą.

tak.jpg

Sep 17th, 2007

No Comments! Be The First!

Leave a Reply