No Comments! Be The First!
Pan wielka Pała
Wybiła trzynasta, słońce prażyło niesamowicie. Roboty jak to zwykle było na roli, istny ogrom. Wziąłem widły i poszliśmy razem z Cyprianem w pole. Mieliśmy przerzucać siano, które już zupełnie wyschło. Jako, że tego typu robota nie należała do najciekawszych, musieliśmy rozmawiać na różne tematy, by zabić nudę. Cypek był paniczem o nienagannej męskiej posturze, wykazywał się siła o jakiej marzyli jego rówieśnicy. Potrafił bez większego problemu władować sobie na plecy dwa worki ziemniaków. Jako jedyny również posiadał już obfity zarost. Dziewczęta ze wsi mówiły na niego “ogier Cypek”. Przewracając siano, umęczon pomyślałem by skoczyć do domu po butelkę kompotu. Cypek pracował dalej. W domu zeszło mi chyba z 10 minut. Wracając w stronę pola zauważyłem już z daleka, że mój towarzysz rozmawia z moja sąsiadka Bogną. Zbliżyłem się do nich, przykucnąłem w trawie i podglądałem, stając się niezauważalny. Krążyły pogłoski, ze Bogna była wiejską prostytutką. Miała dopiero dwadzieścia lat i uwielbiała korzystać z życia na maksa. Czy stary czy młody, żaden nie mógł sie oprzeć obfitemu biustowi gorącej wyuzdanej wiejskiej laski. Tak też się stało w tym wypadku. Bogienka chwyciła mojego kolegę za szyję przyciągnęła do siebie i powiedziała “rzuć mnie na sianko, łobuzie”. Cypek rozkojarzony, nie zwlekał długo, w momencie wylądowali na wielkim kopcu siana. Łapczywie rozpinając koronkową bluzke, nie mógł sie opanować i wybuchł widząc olbrzymie piersi swej wybranki. Cypek cały zczerwieniał, było mu głupio. W momencie zesztywniał, jednak najważniejsze zwisało. Jednak B. wykazała się pełnym profesjonalizmem. Wyjęła mokrego falusa, chwyciła oburącz i zaczęła wykonywać ruchy dość interesujące. Żeby spotęgować odczucia niewinnego młodego mężczyzny użyła także długiego języka i zmysłowych ust. Samego widoku nie mogłem wytrzymać, a co dopiero czuł Cypek. Bogna była wyrafinowaną mistrzynią, podgryzała, wyssysała do ostatniej kropelki już wielki sprzęt swojego niewolnika. Kiedy sytuacja powróciła do normalnej, usiadła na nim, wbijając w siebie okaz o jakim chodziły tylko głosy. Cypek jęczał i wył jak zarzynane ciele na jesień. Bogna przyśpieszyła, wijąc się jak żmija, szarpiąc jego włosy, wbijając mu paznokcie w plecy. Chwila uniesień nie trwała długo, nastąpiła kolejna eksplozja….struga białej wydzieliny wylała sie z pochwy wprost na spodnie młodzieńca. Po tym zajściu, Cyprian leżał tam jeszcze godzinę nie mając siły wstać.