Pogrzebacz

Posted By dioda

Rozmawiałam z nim przez dłuższą chwile, gdy spostrzegłam ,że jego spojrzenie ześlizguje się z mojej twarzy ku dołowi a w jego oczach pojawiło się pożądanie. Delikatnie zaczął mnie pieścić dreszcz podniecenia dreszcz …Nigdy jeszcze wcześniej nie czułam takiej ekstazy. Jednak po chwili ogarnął mnie lęk. Chciałam uciec jak najdalej stąd. Próbowałam go rozłościć do tego stopnia, że mnie uderzy i po prostu odejdzie. Tymczasem on się cicho uśmiechnął. Zbliżył się do mnie jeszcze bliżej . Wyczytałam w jego oczach do czego zmierza . Wtedy on szarpnął mnie za włosy i ściągnął na podłogę . Zaczęłam rozpaczliwą walkę. Gryzłam go i obrzucałam pięściami. Wtedy on postawił mnie na nogi i przycisnął do ściany . Jego dłonie zacisnęły się na mojej szyi. W moje ciało wstąpił gniew ,który mobilizował mnie do działania. Zaczęłam go drapać . PO chwili udało mi się uciec z jego uścisku . Przeturlikałam się w stronę kominka i chwyciłam po pogrzebacz wiszący na stojaku koło komika. Wzięłam rozmach i uderzyłam ze wszystkich sił w mojego kata. Zawył z bólu lekko się skulił .Próbowałam uciekać jednak on chwycił mnie za nogę i przewrócił na podłogę . Zaczął mnie ściągać ku sobie . Rozpłakałam się . Wtedy on uderzył mnie mocno w twarz . Wiedziałam ,że nie ma już dla mnie ratunku . Zobaczyłam szaleństwo w jego oczach . Lęk przemienił się w paniczne przerażenie. Starałam się stanąć na nogi lecz uderzył mnie tak mocno ,że wymierzony mi policzek zaczął promieniować po całym moim ciele. Dalej czułam tylko ciężar jego ciała na sobie i jak się we mnie wdzierał wbrew mej woli .Wiedziałam ,że fakt iż bierze mnie siłą sprawiała mu niebywała rozkosz ,Zaczęłam wszystko słyszeć coraz ciszej. Potem nastała ciemność a potem ..nastał nowy dzień ,który nie przyniósł ukojenia…stało się…

srz-pogrzebacz.JPG

Sep 17th, 2007

No Comments! Be The First!

Leave a Reply