Posted By Mako
Był ciepły, letni wieczór 2005 roku. Tomek i jego kolega (nazwijmy go umownie Rafał) cholernie się nudzili, dlatego zdecydowali się na telefonowanie do wszelkich swoich znajomych; nawet tych, do których nie odzywali się już więcej niż rok (!!!). Ich zabawa trwała ponad dwie godziny i była niezwykle zajmująca. Dlatego Tomek był bardzo zaskoczony, kiedy w drzwiach stanęła… Maja. Ona również nie spodziewała się go w tym miejscu, więc była równie zdziwiona jak on. Rafał nie bardzo wiedział co jest grane, czemuż to Tomek tak się w tą pannę wpatruje. Domyślił się jednak, że to jakaś Toffiego znajoma, dlatego zaryzykował i się przedstawił.
- Co ty tu robisz?- zapytał w końcu Tomek.
- Mogłabym cię spytać o to samo.- odparła Maja.
- Pracuję. To chyba widać.
- Nie bardzo. Wygląda na to, że obaj się z kolegą opierdalacie.-tu posłała Rafałowi uśmiech, który zapewne miał uchodzić z uwodzicielski.
- Ale to do ciebie podobne.- dodała
Tomek lekko się zgasił, bo nie spodziewał się, że z Mai taka „światowa” dziewczyna.
- Potrzebuję pokój. Nie mieszkam już we Wrocławiu. Przeprowadziłam się. Ale to już chyba wiesz?
- Mhm- skinął głową Toffi.- Już dłuższy czas nie było cię widać na parafii. Czym się teraz zajmujesz?
- A jak myślisz? Czym mogłaby się zajmować panna taka jak ja?
- Nie wiem- Toffi powiedział to z grzeczności. Nie chciał Mai urazić, ale wyglądała jak najprawdziwsza prostytutka. Rozjaśnione na blond włosy, czerwone paznokcie, mini tak krótka, że bardziej się nie dało. No i bluzka z lateksu, która więcej odsłaniała niż zakrywała.
- Przyjechałam na targi erotyczne. Mam zamiar pobić rekord Lisy Sparxx. Rekord świata. No wiesz, w jeden dzień zaliczyła 919 facetów. Ja będę lepsza. Jak chcecie możecie przyjść. Pomożecie mi.
- Kiedy i o której?- zapalił się do pomysłu Rafał. Mimo, że miał już 27 lat, od dłuższego czasu nie miał dziewczyny. Liczba jego kontaktów seksualnych w ostatnim czasie spadła do zera. Teraz poczuł, jak jego kutas budzi się ze snu zimowego.
- Jutro po 12.00.
- Dopiero jutro?- spytał rozczarowany.
- No- odparła Maja i zrobiła balona z gumy.
Tomek chyba wyczuł do czego kumpel zmierza. W końcu jak on był mężczyzną (he, he). A że Maja była jego koleżanką, zaproponował:
- A nie chciałabyś trochę poćwiczyć przed konkursem? Rafał jest chętny…
- Ty też jesteś!- krzyknął nieco zmieszany Rafał.
Maja nic nie mówiła. Po stanie jej twarzy widać było, że intensywnie myśli. W końcu rozjaśniła się i odpowiedziała:
- No dobra. Ale najpierw dajcie mi jakiś pokój. I pojedynczo chłopcy, pojedynczo!
Kiedy Maja się ulotniła, Toffi zauważył blask radości jaki bił z oczu Rafała.
- Co, wreszcie sobie poruchasz?- zapytał kumpla.
- Tak…- rozmarzył się tamten.
- Tylko załóż gumę. Ona może mieć trypra, albo kiłę - Tomek sprowadził go na ziemię.
- Jesteś podły- próbował bronić dziewczyny.
- Nie. Ja tylko dobrze ci radzę.
Po jakiejś pół godzinie, która dla napalonego Rafała trwała wieki, Maja zadzwoniła pod numer, który jej wcześniej podali. Pierwszy „chętny” mógł się udać na górę. Toffi z grzeczności przepuścił kolegę.
Pokój, który chłopcy jej znaleźli, był jednoosobowy, ale łóżko w nim było całkiem spore. Na upartego zmieściłby się i Tomek. Teraz leżała na nim blond-dziwka w bardzo niedwuznacznej pozie. Nie było rady- Rafałowi musiał stanąć.
- Jak chcesz się kochać?- rzuciła znudzonym głosem.
- Wiesz…- zaczął skromnie- dawno tego nie robiłem…
- A robiłeś to w ogóle?- podejrzliwie zapytała dziewczyna.
- Taa… Jasne! Jestem mistrzem…
- Chyba BYŁEM- przerwała mu Maja.- No, chodź tu do mnie i pokaż co potrafisz.
Rafał trwał jednak jak przyklejony do podłogi i z otwartymi ustami patrzył… Widział (wyżej już wspomniane) blond włosy z lekkim odrostem, który nadawał fryzurze Mai wygląd lekko zaniedbany. Ale to właśnie sprawiało, że była tak pociągająca.
Widział lekko obwisłe już piersi o dużych, różowych sutkach. Płaski brzuch. Długie, opalone nogi. Rozwarte szeroko uda. Dziurkę, która zapraszała go swoim oczkiem, mrugającym spod spódnicy dziwki…
Fiut Rafała już prawie wyrwał z jego spodni.
- No chodźże wreszcie!- zniecierpliwiła się Maja.- Chciałabym się jeszcze wyspać przed jutrem. A przecież i Tomkowi coś się ode mnie należy. To stary znajomy, tyle nas kiedyś łączyło…
Rafał nie czekał już. Z prędkością światła rozpiął rozporek (na więcej nie miał siły) i rzucił się między rozwarte uda dziewczyny. Powstrzymała go jednak wyciągając dłoń, w której tkwiła „gumka”. Rozerwał opakowanie zębami i prędko naciągnął ją na wzwiedziony, żylasty członek. Wreszcie pozwoliła mu się w sobie zagłębić. Była śliska, pachniała różą i frezją; słodko. Rafał zanurzył twarz w jej duże piersi. Maja była doświadczoną prostytutką. Wyczuła, że niewiele brakuje do faceta orgazmu. Żal jej się go zrobiło, bo przecież nie zdążył się jeszcze pobawić; ani ona wykazać kunsztem. Może się spuszczać kilka razy, ale…
- Zwolnij, misiaczku, bo mi się schlapiesz zanim trafisz w dziurkę- pouczyła go.- Daj, zaczniemy od początku ewolucji seksualnej.
Zdjęła mu prezerwatywę. Nie spodziewający się tego Rafał poczuł jej gorące usta na swoim napęczniałym do granic przyrodzeniu. Zsunęła palcami skórkę i lizała językiem żołądź, jaja a potem ssała całego kutasa. Wkładała go sobie aż do gardła. Facet prawie natychmiast odleciał. Cały ładunek trafił do ust panienki. Połknęła.
- Dobra. Teraz twoja kolej- powiedziała Maja i rozłożyła szeroko nogi. Rafał nie czekał na zaproszenie. Wiedział, że taka zabawa zawsze doprowadzała go do stanu wrzenia. A potem pełny stosunek…
Cipka Mai była modnie podgolona. Rafał zauważył na włoskach kropelki. Widać nieźle ją podnieciłem- pomyślał. On sam uwielbiał zapach damskiego krocza. Ta dziwka nie mogła o tym wiedzieć, ale trafiła w sedno!- przeszło mu przez głowę. Tymczasem Maja świetnie sobie zdawała sprawę z tego, co robi. Ten koleś nie był jedynym amatorem takich zabaw. W burdelu, w którym pracowała, co chwilę musiała rozkładać nogi na życzenie klienta. Panowie wręcz kochali lizać jej szparkę. Zresztą nie tylko jej…
- Mmm… Grzeczny chłopiec- jęknęła paniena.- Może rzeczywiście coś jest w tym twoim „mistrzostwie”?…
Te słowa to była oczywiście blaga. Rafał nie wyróżniał się jakąś specjalną techniką. Maja postanowiła po prostu zrobić mu przyjemność.
- Jesteś świetny, kotku. Rób mi tak dalej…
Rafał tak się zapamiętał w swoim zadaniu, że głos, który usłyszał był dla niego wielką niespodzianką. Nie słyszał, kiedy Tomek wszedł do pokoju. Teraz lekko się speszył, gdyż w przeciwieństwie do Tomka, nigdy dotąd nie robił „tego” przy dodatkowej publice. Albo dodatkowych uczestnikach. Jakkolwiek na to patrzyć, poczuł się trochę głupio.
- Eee… Jeszcze nie skończyłem- powiedział nieśmiało.
- Widzę. Przyszedłem, bo się nudzę tam na dole. I tak sobie pomyślałem, że będziemy ją posuwać razem. Ostro posuwać.
- Razem???- zdumiał się Rafał.- Ale tak nie można- dodał, ale jego kutas miał inne zdanie. Było widać, bo mimo, że wcześniej już stał, po słowach Toffiego wyprostował się jeszcze bardziej.
- Można, można- uśmiechnęła się Maja.
Na te słowa przestał protestować.
- To jak chcecie…?
- Zrobiłaś mu już loda? No tak, po co pytam. Jasne, że zrobiłaś. W takim razie on ma nade mną przewagę. Trzeba ją zmniejszyć, nie?
- Ja…- chciał coś powiedzieć Rafał, ale Tomek mu przerwał.
- Ty bądź cicho, zdejmuj spodnie i wkładaj kapturek na swojego rycerza. Zapakujesz jej od tyłu. Pasuje?
- No jasne!
- Maja, wypnij mu dupkę!- komenderował.- A tu masz moje jajka. Zajmij się nimi, jak za starych dobrych czasów. Tak, jak tylko ty potrafisz.
Cała trójka kotłowała się po łóżku. Panienka na czworaka całowała i obrabiała chuja Toffiego. Od tyłu zaś czuła, jak Rafał nadziewa ją na swój rożen. Przy okazji miętosząc jej cyce. Maja jęknęła.
- Dalej, kurewko! Ssij go mocno! Nie leń się!- krzyknął Tomek
- Stary, czemu mówisz do niej tak brzydko?
- A co? Może nie jest kurwą? I bardzo lubi, kiedy się tak do niej mówi. Zawsze to lubiła. Prawda, suko?
- Och! Tak!- Maja znów jęknęła.- To mnie podnieca!
- Dalej, Rafał! Użyj sobie!- namawiał Toffi.
Ale Rafał jedynie, z jeszcze większym impetem, natarł na rozłożystą cipę. I eksplodował w niej. W tym samym momencie schlapał się Tomek, więc panienka poczuła w sobie na raz dwa orgazmy. Co za uczucie!- pomyślała.
- Już ci kiedyś mówiłam, że twoja sperma smakuje jak…- zaczęła, ale Tomek jej przerwał
- Taa.. Jak toffi. Wiem.
- A ja się zastanawiałem, skąd to twoje przezwisko- Rafał, po przeżytym przed momentem szczytowaniu, dopiero teraz dał radę się odezwać. Podniósł się z łóżka i zaczął zakładać spodnie.
- Co ty robisz?- Tomek spojrzał na niego jak na wariata. Maja zresztą też
- No… Ubieram się, chyba widać. Musimy wracać do pracy. I przecież już po wszystkim, nie?
Pozostała dwójka powoli pokręciła głową.
- Nie?…
- Nie martw się. Załatwiłem nam zastępstwo. Możemy się jeszcze pobawić.
- Ale jak, skoro…- tu spojrzał znacząco na dziwkę.
- Edukacja seksualna jeszcze nie skończona.- powiedziała.
- Rżnąłeś kiedyś panienkę w dziurkę?- zapytał Tomek.
- Tak! Przed chwilą…
Maja mu przerwała:
- Toffi ma na myśli tą drugą dziurkę.
- Mhm. Nie. Nie miałem okazji.
- Masz 27 lat i nigdy…!!!- zaczął zaskoczony Tomek, lecz kumpel uciął to krótkim „Nie!”.
- Zatem teraz ci się trafia. Przerżniemy tą kurwę na dwa baty! Zakładaj następną gumę. A ty, zdziro, dawaj oliwkę! Wiem, że ją masz. Takie rasowe kurwy jak ty muszą być zawsze przygotowane!
- Jest w mojej walizce.
Tomek zwlókł się z łóżka, podszedł do krzesła, na którym stała średniej wielkości walizka. Otworzył ją i zaczął kopać między rzeczami, które w niej były.
- Ej!- krzyknęła Maja- Pognieciesz mi ubranie na jutro! Wystarczyło zapytać! Jest w bocznej przegródce.
Tomek włożył rękę do kieszonki i oprócz butelki wyciągnął z niej jakąś małą torebeczkę, pełną białego proszku..
- Co to?- spytał zaintrygowany.
- Zostaw! To moje „wspomaganie”.
- Nie sądziłem, że z ciebie taka ćpunka.
- Oj tam, zaraz ćpunka!- obruszyła się dziewczyna.- A ty nie lubisz zabawić się w taki sposób od czasu do czasu? Nie wmówisz mi, że nigdy nie próbowałeś hery.
- Przestańcie gadać, tylko wracajcie na „plac zabaw”!- Rafał zdążył się już zdenerwować czekaniem na swój dziewiczy występ. Tomek jednym skokiem znalazł się przy łóżku, włożył Mai butelkę w odbyt i obficie nalał tam oliwki. Zatarł ręce i się położył.
- A teraz pracuj, ruro! Tak, żebym cię poczuł!
Panna usiadła na nim, przodem do niego i zajęła się swoją robotą. Pochyliła się i zębami gryzła Tomka po brodawkach sutkowych. Rafał tylko na to czekał. Założył gumkę i z całej siły pchnął Maję w kakao. Dziewczyna jęknęła- nie wiadomo, czy bardziej z rozkoszy, czy bólu.
- Och!… Jesteście cudowni, chłopcy! Proszę, wyjebcie mnie mocno!
- Jasne! Długo tego nie zapomnisz!- Toffi zapamiętale miętosił rękami jej cycki.- Pożegnaj się z jutrzejszym występem na targach. Cipsko za bardzo będzie cię bolało po tym, co z tobą zrobimy!
One Comment to 'To opowiadanko piszę pod wpływem dzisiejszej rozmowy telefonicznej z Toffim. Konkretnie nakręcił mnie na to jego tajemniczy kolega z pracy. A oto co udało mi się spłodzić:'
Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'To opowiadanko piszę pod wpływem dzisiejszej rozmowy telefonicznej z Toffim. Konkretnie nakręcił mnie na to jego tajemniczy kolega z pracy. A oto co udało mi się spłodzić:'.
:: Trackbacks/Pingbacks ::
No Trackbacks/Pingbacks
Leave a Reply
Gratulacje:) Rewelacja:d